You are currently viewing Podsumowanie minionego 2021 roku
Występ dudziarski w Arboretum Bramy Morawskiej w Raciborzu.

Wiem, że jest już maj, czyli jakby nie było połowa roku, ale w moim przypadku jest to całkiem dobry czas na podsumowanie dotychczasowych działań. Zazwyczaj to właśnie majówka była okazją do otwarcia sezonu grania na ulicy, a co za tym idzie aktywowania mojej działalności muzycznej. Jednak ten rok był zupełnie inny, a działalność artystyczna towarzyszy mi teraz bez przerwy. Minionego roku zwiedziłem wiele nowych miejsc, przeżyłem nowe przygody, rozpocząłem przygodę z zespołem i wróciłem do walki o wykształcenie (jak na razie idzie to dość opornie :)).

Początek 2021 roku

Początek roku ogólnie nie był zbyt ekscytujący, ponieważ zaczynałem go pracując nadal w pewnej firmie kurierskiej. Czasu było mało, rano się wstawało, później użerałem się z paczkami, pracownikami, przepisami i ciągłym brakiem czasu, tylko po to by wieczorem paść na twarz i od razu zasnąć. 

Lecz to właśnie na początku 2021 roku dostałem propozycję muzycznej współpracy w ramach zespołu muzyki celtyckiej Inisheer. Było to światełko w mojej muzycznej przygodzie i od samego początku nie mogłem się doczekać pracy. Zaczęło się od przygotowywania i nauki utworów granych na flażolecie i bodhran’ie, ale dudy również się pojawiły w przerywnikach. Do tej pory mamy za sobą cztery koncerty i już wiemy, że szykują się kolejne.

Pierwszy publiczny występ

Oczywiście nie zaliczam do tego grona pogrzebów, to są jednak dość prywatne ceremonie, zwłaszcza w naszym kręgu kulturowym. 

A skoro wspomniałem o kręgach kulturowych, to mój pierwszy występ był dość zabawny i nietypowy. Miałem okazję być „obcym elementem” w trakcie otwarcia furtki „na miarę naszych możliwości” w Domu Środowisk Twórczych – Pałacyk Zielińskiego w Kielcach. 

Moje zadanie było również bardzo specyficzne, otóż miałem po prostu przeszkadzać w ceremonii 🙂

Przygoda z Kreatywnymi w Kielcach

Ogólnie rzecz biorąc mogę to określić jako koktajl działania, zamieszania, niepewności i niespójności. Zaczęło się od wspaniałej idei zrzeszenia osób zajmujących się różnymi gałęziami artystycznymi, zaczynając od muzyków, malarzy, fotografów aż na wizażystkach i czekoladkach kończąc.

Zrobiliśmy wiele bardzo ciekawych akcji, lecz niedopowiedzenia, ambicje i brak przejrzystości doprowadziły do podziału, co zaowocowało jeszcze większym chaosem. 

Mimo wszystko mam jeszcze nadzieję, że ta organizacja w końcu się ustatkuje i zacznie dążyć ku pewnemu i stabilnemu rozwojowi. Trzymam za nich kciuki.

Pierwszy wyjazd i wizyta w Raciborzu

To była pierwsza impreza, która minionego roku wywarła na mnie tak ogromne wrażenie. Już samo miejsce, czyli Arboretum Bramy Morawskiej w Raciborzu jest magiczne i zachwycające, a jak do tego dodać jeszcze grupy rekonstrukcyjne i średniowieczny obóz, po prostu jak dla mnie to impreza marzenie 🙂

Przy okazji serdecznie polecam wpaść w odwiedziny do Arboretum a zwłaszcza w dniach 18-19 czerwca.

Warszawa i warsztaty podczas Targowiska Instrumentów

Setki instrumentów i dziesiątki wystawców z ogromną zajawką na punkcie muzyki i budowy instrumentów. Nie ma chyba lepszego miejsca na wymianę doświadczeń i kontaktów niż spotkanie na takiej imprezie.

Bardzo się cieszę, że mogłem być jednym z prelegentów i poprowadzić warsztaty, propagując w ten sposób dudy.

Największą jednak przyjemnością była możliwość rozmowy i wymiany doświadczeń, oraz wspólnego zagrania z innymi dudziarzami.

Celtycki Gotyk w Toruniu

Celtycki Gotyk to już właściwie doroczny punkt mojego tourne. Warsztaty gry na dudach, oraz tańców szkockich i irlandzkich, a później parady, występy i imprezowanie do późna.

W tym roku podczas wyjazdu towarzyszył mi Miłosz, który wspierał mnie swą grą na werblu. Zrobiło to na prawdę niesamowity efekt.

Festiwal Whisky w Jastrzębiej Górze

Dwudniowy festiwal poświęcony złotemu trunkowi z różnych zakątków. Całe dwa dni spędzone na zdjęciach, rozmowach, graniu i degustacjach, czego można chcieć więcej? 

Dla mnie prywatnie większą radością było to, że festiwal odbywa się na krańcu Polski. Mam niewiele okazji by zobaczyć Morze Bałtyckie (pierwszy raz zobaczyłem je dwa lata temu). Teraz za każdym razem z radością wracam nad nie z radością. 

Tak jeszcze tylko wspomnę, że w drodze powrotnej zahaczyliśmy o Hel. Było cudownie.

Dni dziedzictwa w Starachowicach i Wąchocku

Impreza, co prawda mówiła o dziedzictwie ziem polskich, ale dla szkota również znalazło się miejsce. Wszak swego czasu Polska była miejscem mlekiem i miodem płynącym dla wielu zachodnich krajów więc również i Szkoci szukali na tych ziemiach swojego miejsca gdzie mogliby godnie żyć. Trudno uwierzyć, że historia potrafi się aż tak bardzo zmienić.

Będąc na tym festiwalu mogłem się również wiele nauczyć o historii i przyrodzie. Dowiedziałem się, np. jak rozróżniać zboża, oraz jak prząść nić z której będzie można później coś utkać.

Bardzo się cieszę, że powstają inicjatywy na takie imprezy gdzie oprócz zabawy jest również miejsce na edukację.

Audycje szkolne

Ciężko opisać szczęście jakie daje mi dzielenie się swoją pasją z innymi oraz pokazywanie, że nie ważne skąd startujemy, jeżeli mamy cel do będziemy w stanie go osiągnąć.

Audycje szkolne rozpocząłem od wizyty w Szkole Podstawowej nr 1 w Starachowicach. Później zostałem zaproszony na cały październik do Zielonej Góry aby wraz z Lubuskim Centrum Edukacji Artystycznej i Koncertowej jeździć i opowiadać o dudach dzieciom z województwa lubuskiego, wielkopolskiego i dolnośląskiego.

Dzień Świętego Patryka również przyniósł mi okazję do dzielenia się swoją pasją w Przedszkolu Samorządowym nr 31 w Kielcach.

Więcej imprez

Oczywiście to tylko pobieżna relacja z całego roku. Jeżeli chcesz zobaczyć co się u mnie wydarzyło w ciągu ostatniego roku to zapraszam Cię serdecznie na moje profile w social mediach.